Po dłuższej przerwie w pisaniu powracam, z raczej wątpliwą formą w pisaniu posta. Nie pojawiałem się na łamach krytycyzmu nie tylko z powodu braku czasu ale również z powodu braku weny i pomysłu na ciekawy temat. No ale przecież można napisać o byle głupocie?
Racja. Tak więc dziś napiszę o wszechobecnej (szczególnie w Wałbrzychu) agresji zarówno słownej jak i fizycznej że przeciekawa szarpanina jakichś pierwszaków (głupie koty). Z zażenowaniem obserwując tę "batalię" doszedłem do przerażającego wniosku. Uświadomiłem sobie jak bardzo młodzi ludzie są zaznajomieni ze sposobami robienia krzywdy innym.
Każdy skutek ma swoją przyczynę, stwierdzenie to jest wiadome jak 2+2, jednak w przypadku agresji ważne są też odczucia jakimi kierują się agresorzy. Wiadome jest że złość, irytacja, strach, smutek mogą być powodem agresji, aczkolwiek takie sytuacje zanikają z niewiadomego mi powodu. W czasach, w których przyszło mi(nam) żyć często nie ma czegoś takiego jak powód agresji, JPowcy, żule, wieszaki, kibole, "młodzież" krzywdzą dla zabawy, z nudy, z zasady, z głupoty. Czy to nie jest karygodne? Dla mnie jak najbardziej, ponieważ przez widzimisie pieprzonych degeneratów, którzy już w podstawówce zaprzepaścili swoje życie, nie możemy czuć się bezpiecznie nawet w południe na zatłoczonej ulicy. Jednak coś może być powodem takich nie cywilizowanych zachowań, tylko co? Agresję można podpasować do wielu rzeczy, jak chociażby nieszczęsne gry komputerowe, rzekomo rozwijające dziwne cechy u graczy. Bzdura!
Sorry, ale jak dla mnie to takie półgłówki miałyby problemy z przejściem jakiejkolwiek gry i woleliby chodzić na dupy i na ustawki.
Tak więc może muzyka? Tak, myślę że w tym jest chyba najwięcej prawdy. Chodzi mi tutaj oczywiście o hip hop/rap propagującą j**nie policji , kitranie hajsu, ruchanie dupek, i stawianie na piedestale takich rzeczy jak"szacunek ludzi ulicy". Brzmi znajomo? Na pewno tak, może ktoś kojarzy Peje? No a jak, szczególnie że niedawno było o nim głośno. Słynny już koncert tego artysty skutkował zlinczowaniem gogu winnego podrostka który może przez przypadek, może przez głupotę obraził rapera, ale czy to jest powód do wydawania" wyroków"? Bynajmniej.
To właśnie wydarzenie jest idealnym przykładem jaki wpływ na młodzież ma nieodpowiednia, w moim mniemaniu głupia muzyka.
Podsumowując. Śmiało stwierdzam że się cofamy i wracamy do barbarzyńskich zwyczajów, gdzie człowiek nie jest w stanie zdać sobie sprawę z konsekwencji swoich nieodpowiedzialnych czynów.
Dodam jeszcze że wracając ostatnio z wycieczki mieliśmy niemiłą okazję widzieć zwłoki człowieka, który zginał w wypadku. Widok strasznie zmasakrowanego ciała daje do myślenia, jak bardzo kruche jest życie ludzkie i że pomimo iż śmierć jest straszną rzeczą ludzie potrafią je sobie odbierac. A najgorsze w tym wszystkim jest to że ci durnie nie są zdolni do jakiejkolwiek refleksji...